About
daje Ci tu dostęp do mojego świata. wybacz nieporządek, miałam posprzątać.
Friends
-
Loading…nettle-carrier about 11 hours ago -
Loading…takpowiedzialalkohol about 6 hours ago -
Loading…satyra 18 days ago -
Loading…lubie-lato 1 day ago -
Loading…poezja about 6 hours ago -
Loading…myzone 1 day ago -
Loading…madinsane about 3 hours ago -
Loading…ickyv 1 day ago -
Loading…kurakification about 5 hours ago -
Loading…juniperus 1 day ago -
Loading…maotu 4 days ago -
Loading…peace 1 day ago -
Loading…BlackMelancholy 1 day ago -
Loading…fajnychnielubie 1 day ago -
Loading…przecinek 16 days ago - +25
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
May 24 2012
May 22 2012
“— Józef Baran
zakochaj się we mnie
ja się odwzajemnię
wczepimy się w siebie
bez tchu i bez-dennie
ja w tobie się skryję
ty skryjesz się we mnie
śmierć nas będzie szukać
po świecie daremnie ”
Reposted from
lariflette via
felicka
“ Nie wiem kim mam być. Chciałam być pisarką, ale nie cierpię tego co piszę. Chciałam robić zdjęcia, ale są do niczego. Wszystkie dziewczyny przez to przechodzą (...) Jestem taka przeciętna. ”— Scarlett Johansson, "Między słowami"
Reposted from
DoomedMistress via
mahoniova
May 20 2012
Reposted from
serialselfkiller via
zajebiscie
May 18 2012
May 17 2012
“ A kiedy już stawały się jasne ptaki za oknem, i to, że noc się nam nie przespała w całości, i to, że zaraz się cienie rozpuszczą, poruszałem się delikatnie, delikatniutko, tak żeby nawet ćwierć sprężynki gdzieś tam pod nami się nie zająknęło, zbliżałem nos do jej szyi i sprawdzałem, czy ona już snem pachnie. A kiedy już pachniała, sprawdzałem ostrożnie, czy aby na pewno wszystko w niej zasnęło, bo sen, by mógł się wyśnić w pełni i do syta, musi ogarniać całościowo, pilnowałem tego, jak mogłem, patrzyłem na jej włosy rozsypane na poduszce, czy aby nie zamarły tylko na chwilę pod moim spojrzeniem, a naprawdę spać im się nie chce i wędrówki sobie urządzają poduszkowe, wpatrywałem się i jeśli przyłapałem je na niespokojnościach, przygłaskiwałem je do porządku, głaskałem im kołysankę, żeby się w sen wplotły. A kiedy już i włosy snem zapachniały, nie odwijając jej porannego całunu, sprawdzałem dłonią każdy fragment jej ciała, każdy mięsień, czy czasem nie zdradza napięcia, tym samym jej sen zdradzając, a jeśliby taki się dał przyłapać, dotykiem go zmiękczałem, rozluźniałem, usypiałem. A kiedy już wiedziałem, że wszystko w niej śpi na dobre, musiałem ten sen zaprogramować, musiałem nadać mu właściwy posmak, żeby żadna zmora na jej piersiach nie przysiadła, żeby do uszu przekleństw nie szeptała, żeby jej sobie za megafon nie wzięła i nie zaczęła przez sen wykrzykiwać swoich bełkotliwych straszliwości, od których tylko pot, łzy i przewracania z boku na bok; brałem tedy los jej snu w swoje ręce, poprzez piersi ostateczną pieszczotą lakowałem kopertę z dobrym snem, pieszczotą ostateczną, acz cierpliwą, bo przestawałem dopiero wtedy, kiedy na jej wargach zagościł strażnik snów łaskawych: nieprzytomny uśmiech. ”— Wojciech Kuczok
Reposted from
louve via
nettle-carrier
May 15 2012
Reposted from
shakeme via
BlackMelancholy
Reposted from
glampop via
BlackMelancholy
Reposted from
silentshout via
mahoniova
“ Trzeba się podnieść i iść. Zawsze trzeba iść. Jak się nie ma gdzie iść, tym bardziej. ”— Edward Stachura - Moje wielkie świętowanie
Reposted from
emkaaaaa90 via
myzone
May 14 2012
Reposted from
K-E-N-A-J via
nettle-carrier
Reposted from
nekrolog via
nettle-carrier
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.














